wybrał śmierć...
To straszne, co teraz się dzieje... to już druga znana mi osoba. Może i tylko z widzenia, ale znana...Mateusz S. - wesoły, radosny 14-latek. Dobry uczeń, nie sprawiający problemów... Lubiany przez kolegów. Nagle przestaje chodzić do szkoły. Po kilku dniach wychowawca dzwoni do rodziców, żeby dowiedzieć, co się dzieje z Mateuszem. No akurat w tym gimnazjum wychowawcy jeśli nie wiedzą, dlaczego ucznia nie ma w szkole, a tym bardziej kilka dni wykonują telefon do rodziców. Tego bardzo się pilnuje. Następnego dnia Mateusz pisze do rodziców list i wychodzi z domu... Do którego już nigdy nie wróci. Rzucił się pod tira. Kierowca widział go wcześniej, dlatego hamował, a na końcu próbował wykręcić. Niestety... przyczepa zmiotła chłopaka z ziemi... To straszne... Coraz młodsi wolą popełnić samobójstwo, niż poprosić o pomoc.
A czyja to wina? Szkoły? Rodziców? Znajomych? Dziecka? Myślę, że na to pytanie nie ma odpowiedzi, jednakże moim zdaniem media wywierają zbyt duży wpływ na dzieci. Tyle teraz filmów z przemocą. Filmów, w których motywem jest samobójstwo. To zostaje w pamięci dzieci... Potem jak sami mają podobny problem jak w filmie to nie mają nadziei na to, że uzyskają pomoc, że znajdzie się jakieś wyjście, bo przecież "w filmie wyjścia nie było, ktoś musiał się zabić". Ja wiem, że nikogo oskarżać nie należy i nie mam zamiaru tego robić, ale to, co teraz dzieje się na świecie jest szokujące. Szkoda chłopca... Miał jeszcze życie przed sobą. Niestety, wybrał inną drogę... a ta będzie pewnie początkiem następnej.
Tak poza tym... za mniej więcej tydzień byłby rok... :( ohh tęsknię bardzo... chciałabym, żeby było szczęśliwe, żebyśmy oboje byli szczęśliwi... Chciałabym, żeby tamtego dnia wszystko potoczyło się inaczej. Już nigdy nie będzie tu ze mną, nigdy... Ale pozostanie w mej pamięci i w moim sercu... na zawsze. Moja miłość jest nieograniczona... nieskończona... nieśmiertelna... Kocham Cię Aniołku!
Skomentuj
....
20:23,20 październik 2007 .. Komentował:PrincessCiaraśliczny blog.... wzruszający... to prawda, wspomienia bolą...:(
...
12:38,22 październik 2007 .. Komentował:AveDiablo..dlaczego ludzie mlodzi popelniaja samobojstwa?..moim zdaniem i zdaniem wielu psychologow i psychiatrow rowniez to coraz mniejsze zainteresowanie mlodymi ludzmi,kttorzy dopiero wchodza w dorosle zycie..ktorzy czuja sie zagubieni,ktorzy placza po nocach i cierpia sami w sobie..rodzice szkola oni uwazaja ze to"okres dojrzewania" ktory trwa czasem dosc dlugo..ze przejdzie..a potem nagle dowiaduja sie ze ich dziecko chcialo popelnic lub popelnilo samobojstwo..i co?zaczynaja sie pytania-dlaczego?..moze czasem trzeba porozmawiac,moze wysluchac,przytulic i pomoc mlodym ludziom wchodzic pomalu w ten inny,calkiem nowy swiat..kiedys wygladalo to inaczej..teraz mlodziezy potrzeba naprawde wiele troski i zrozumienia bo wszystko wokol coraz bardziej ich przeraza....skad ja to wszystko znam..pozdro
:)pozdrowionka:))
16:20,22 październik 2007 .. Komentował:amikuchaTo naprawdę okropne, ale ja też znam podobny przypadek, tylko, że ja bardzo dobrze znałam tą osobę...,
Jak znajdziesz chwilę czasu to proszę Cię, abyś napisała mi komcia na www.amikucha16.blogownia.pl
Pozdrawiam
Komentarz bez tytułu
19:26,22 październik 2007 .. Komentował:moniul21Myslę że mlodzi ludzie popełniają "bledy" dlatego że tego chcą a szkoła, rodzice, inne problemy to tylko takie wytłumaczenie... bo przecież jakby nie chcieli się zabic to by tego nie zrobili...
Pozdrawiam!
....:))
08:54,23 październik 2007 .. Komentował:PrincessCiaraoj tak...
moge dodać do znajomków..??
<33
....:))
19:36,23 październik 2007 .. Komentował:PrincessCiaradodałabym ale nie idzie.. hm...
kiedy nowa notka będzie u Ciebie..??
..
20:24,24 październik 2007 .. Komentował:Niuni...chodząc do gimnazjum doznałam straszliwych przeżyć, gdyż dwóch moich rówieśników z klasy zmarło, tzn. jeden popełnił samobójstwo, a drugi z nie określonego i nie znanego nam dotąd powodu zmarł. nie znam do dziś prawdy. Było to straszne i tragiczne przeżycie. Ale nasze życie idzie dalej a oni nadal zostają w naszych pamięciach...
hmm
21:06,25 październik 2007 .. Komentował:Paula16230hmm mysle ze mlodzi ludzie oczekuja zrozumienia a nikt dla nich go nie ma zbyt wiele...dostajesz 1 w szkole to rodzice nie pytaja dlaczego, nie mowia zebys sie poprawila tylko od razu wszystko na krzyk, nastolatkowie boja sie im mowic o problemach bo niby po co skoro i tak nie otrzymaja pomocy? nauczyciele tez tylko wymagaja i kazdy uwaza ze jego przedmiot jest najwazniejszy....to do niczego nie prowadzi...mlody czlowiek ma bardzo slaba psychike, szybko sie zalamuje a jak nigdzie nie widzi zwsparcia to uwaza smierc za jedyne rozwiazanie...hmmm a co do katynia to wedlug mnie wcale nie nudny...wrecz przeciwnie mnie bardzo wciagnal...polecam wszystkim. pozdro
Komentarz bez tytułu
17:19,26 listopad 2007 .. Komentował:Pansyja wiem dlaczego tak się dzieje... wiem bo kiedyś próbowałam... do dziś mało osób o tym wie i niech tak zostanie, rany po cięciach chowa się pod brąsoletkami, frotkami, pieszczochami i innymi takimi... czasem pozostawia się bez okrycia, a wtedy wszyscy widzą, przypadkowo... wzdychają, śmieją się, mówią, że żałują że nie dokończyliśmy dzieła, biorą nas za psychopatów, nie wiedzą co jest grane... rzucamy się pod pociąg... widzimy światło... myślimy, że za chwilę wszystko zniknie... razem z cierpieniem x/ wstajemy... połykamy trucizny, przedawkowywujemy narkotyki, celowo idziemy gdzieś gdzie wiadomo, że jesteśmy w niebezpieczeństwie... dlaczego? bo cierpimy x(